• Home
  • Blog
  • Instrukcja obsługi konia - część II - reakcje na sygnały

Instrukcja obsługi konia - część II - reakcje na sygnały

Koń daje sygnały, których my musimy się nauczyć i umieć na nie reagować żeby nikomu nie stała się krzywda. Wiemy już jak koń nam pokazuje swój nastrój i emocje. A czy wiemy jak na nie prawidłowo reagować?

Najważniejsze żeby patrzeć i widzieć, bo to podstawa żeby móc zareagować. Więc generalnie przy koniach mamy oczy dokoła głowy :P uszy również. W każdej sytuacji zwracamy uwagę na zachowanie naszego konia ale i innych koni, bo one często prowokują konia z którym pracujemy, czyścimy, kiziamy. Sytuacja z życia, padok kilka koni, stoję wśród nich i tulę się do mojego konia, znam już wszystkie osobniki w stadzie, wiem kto podchodzi pod ręce, kto się szczurzy na kogo, kto się z kim lubi a kto nie. Wiem na kogo uważać i dzięki temu mogę zareagować wcześniej na niebezpieczną sytuację, ponieważ z tyłu słyszę pisk i za chwilę sypią się kopniaki…a dopiero wszystko stało w półśnie. I gdyby nie to że dobrze znam stado, czytam sygnały to mogłabym zostać poczęstowana kopytkiem.

Druga sytuacja, stoicie na padoku i jeden z koni biegnie dzikim galopem prosto na Was, pokazuje zęby i ma uszy przyciśnięte do głowy. Przerażająca wizja prawda? No i co wtedy zrobić? Uciec? Zejść z drogi? Nie polecam. Gdy zejdziecie takiemu koniowi z drogi to już zawsze będzie Was straszył w tej sposób aż dojdzie do sytuacji, że nie będzie gdzie uciec i zaatakuje. Więc co robić? Najlepiej wziąć pierwszy patyk, uwiąz, bat, cokolwiek w rękę i krzycząc, machając rękami wybiec mu naprzeciw. Koń po pierwsze się zdziwi, co się dzieje, stanie i Wam odpuści. Najlepiej jak jeszcze go pogonicie i odpędzicie od siebie, pokażecie że Wasza przestrzeń jest nie naruszalna i on nie ma prawa Was straszyć ani w nią wchodzić. Tak właśnie robią konie w stadzie. Jak któryś z osobników położonych niżej w hierarchii atakuje to one odpowiadają tym samym. Po pierwsze mają wyższą pozycję a po drugie wprowadzają element zaskoczenia. Odpędzają agresora od siebie, kładą uszy, stoją przodem do niego ze złą miną, dopóki nie uznają, że agresywny kolega odpuścił i można mu pozwolić wrócić do stada. No i tu dochodzimy do meritum całej pracy z końmi do SZACUNKU. Na szacunek trzeba zapracować i jest to bardzo ciężkie zadanie dla człowieka. Będzie o tym na blogu.

Są oczywiście konie niebezpieczne, chore, źle prowadzone, które mogą poprawnie nie reagować na Wasze metody. Uważajcie na konie których nie znacie, nigdy nie wchodźcie sami na padok czy do boksu, szczególnie jak nie macie doświadczenia. Zawsze korzystajcie z pomocy dorosłych i pod ich opieką przebywajcie z końmi.